wspólna publikacja pism:
Posłaniec Serca Jezusowego (ukazuje się w Polsce od 1872 r.) i Posłaniec Serca Jezusa (ukazuje się w USA od 1917 r.)
luty 2007
dzielić sprawiedliwie i solidarnie
Podzielony świat
strona: 10
Podzielony świat
Wszelkie zło, także dotyczące niesprawiedliwości, nierówności społecznych rodzi się w sercu człowieka. Ale także przeszkodą we wprowadzaniu bardziej sprawiedliwych relacji między ludźmi są struktury, instytucje, które przeszkadzają w naprawieniu niesprawiedliwości, a wręcz podejmowanie prób naprawienia uniemożliwiają.
Solidarność z Sokratesem
strona: 24
Solidarność z Sokratesem »
Dlaczego filozof grecki do wszystkich napotkanych ludzi kierował swoją troskę o to, by ich dusza była jak najlepsza, a nie zadowolił się własną doskonałością? Czy jest to przypadkowa zbieżność z chrześcijańską solidarnością wobec wszystkich ludzi, a szczególnie potrzebujących duchowej przemiany?
Czy Kościołowi potrzebna jest lustracja?
strona: 31
Czy Kościołowi potrzebna jest lustracja? »
Wkrótce, gdy w pełni zacznie obowiązywać nowa ustawa o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa, lustracji podlegać będzie znacznie większe grono osób zaufania publicznego. Jednak ani w dotychczasowych, ani w mających obowiązywać w niedalekiej przyszłości rozwiązaniach nie przewiduje się lustracji duchowieństwa Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych.
Wspinaczka ku Triduum Paschalnemu
strona: 54
Wspinaczka ku Triduum Paschalnemu
Kultura biblijna, charakteryzuje się liniową koncepcją czasu. Pociąga to za sobą specyficzne podejście do jego rozumienia, które można ująć stwierdzeniem: nie ma powrotu do tego, co minęło. Stąd szczególna wartość czasu i jego sakralny charakter, którego wyrazem jest rok liturgiczny, podzielony na okresy, z których każdy został nam dany jako możliwość spotkania przychodzącego Boga.
Posłaniec / luty 2007 / strona 52 / artykuł
Grażyna Berger
Błogosławiony przyjaciel Boga
W 1992 r. Jan Paweł II kanonizował w Rzymie o. Klaudiusza La Colombiere, by dać stygnącemu w miłości światu nowego wielkiego orędownika.

      W XVI w. w małym miasteczku Paray-le-Monial we Francji, w klasztorze Sióstr Wizytek żyje Małgorzata Maria Alacoque, której Pan Jezus objawia i powierza tajemnicę swego Serca, polecając rozgłosić ją światu, pogrążającemu się coraz bardziej w ciemności pogaństwa. Trudne to zadanie dla zakonnicy zamkniętej w klauzurze zakonnej, na domiar złego z powodu nadzwyczajnych przeżyć i łask uważanej za osobę chorą czy wręcz będącą pod wpływem działania złego ducha. Bóg jednak od dawna przygotowuje swój plan, i realizuje go w najdrobniejszych szczegółach. Już wcześniej przygotował sobie narzędzie w osobie o. Klaudiusza la Colombiere'a, którego w odpowiednim czasie przyśle do Paray-le-Monial.

W szkole pokory
      Ojciec Klaudiusz La Colombiere, cieszył się we Francji sławą jednego z najznakomitszych kaznodziejów. Jeszcze przed wstąpieniem do zakonu wyróżniał się w naukach filozoficznych, a także w ćwiczeniach wymowy i stylu. Będąc członkiem Sodalicji Mariańskiej często używał swego słowa i pióra, aby wysławiać Pannę Przenajświętszą. W 1658 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, by od tej chwili iść za Jezusem, nieustannie w Niego się wpatrując.
      Klaudiusz rozpoczął od intensywnej pracy nad sobą. Bardzo dbał o czystość intencji - wszystko dla swego Mistrza. Najpierw postanowił przezwyciężyć w sobie skłonność do próżnej chwały, ćwicząc się w umartwieniach, podejmując często najniższe posługi. Jego pokora nieustannie wystawiana była na próbę z uwagi na wielki talent kaznodziejski, który jeszcze w czasie studiów Klaudiusza zwrócił uwagę ministra Francji Colberta. Ten powierzył młodemu klerykowi studiującemu w stolicy wychowanie swych synów i był bardzo zadowolony z owoców swej decyzji. W niedługim jednak czasie powziął podejrzenie o udział Klaudiusza w spisku i wymógł na władzach zakonnych usunięcie go z Paryża. Wydarzenie to było dla Klaudiusza wielką próbą, która zahartowała go na przyszłe doświadczenia

Wpatrzony w Jezusa
      W 1669 r. Klaudiusz przyjął święcenia kapłańskie, radując się wielce, że odtąd będzie pośrednikiem między Bogiem i ludźmi, że będzie szafarzem Bożych tajemnic. Z wielką gorliwością podjął obowiązki wychowawcy młodzieży w Lyonie, a niedługo później mianowany został stałym kaznodzieją. O. Klaudiusza cechowała bystrość umysłu i umiejętność argumentacji, szczególnie pomocne w walce z panoszącym się wówczas coraz zuchwalej jansenizmem. Zwolenników tego nurtu w Kościele nie wymienia "z nazwy" - zabrania tego dekret królewski - ale wytykając fałszywą dewocję, wstrzymywanie się od przyjmowania świętych sakramentów czy przesadną surowość, zręcznie obala głoszone przez nich teorie i piętnuje podsuwane przez nich praktyki.
      Intensywną pracę kaznodziejską przerwała trzecia probacja, czyli rok "odnowy" formacji zakonnej, w czasie której odprawił miesięczne Ćwiczenia duchowne i złożył ślub zachowania wszystkich reguł Towarzystwa Jezusowego. Czas ten stanowił jakby bezpośrednie przygotowanie do przyszłej misji o. Klaudiusza, której ten jeszcze nawet nie przeczuwał. W czasie odprawiania Ćwiczeń Pan Jezus dał mu poznać skarby swojego Boskiego Serca. O. Colombiere wpatrywał się w to Serce i odkrywał w Nim źródło siły i ognisko miłości, a w jego sercu rodziło się pragnienie cierpienia i służenia Jezusowi najdoskonalej: Bądź tedy, o Jezu, moim ojcem, moim bratem, moim nauczycielem, moim wszystkim! (...) Nie chcę żyć na przyszłość jak tylko w Tobie, a chcę żyć długo, jeśli się Tobie spodoba, lecz na to tylko, abym cierpiał dla Ciebie. Kilkanaście dni po złożeniu uroczystych ślubów publicznych o. Klaudiusz został skierowany do Paray-le-Monial. Wielu dziwiło się "zesłaniu" utalentowanego i znanego już kaznodziei, ale Pan Bóg posyłał go tam dla "jednej potrzebującej duszy". Była nią s. Małgorzata Maria Alacoque.

Szczególna misja
      Przed s. Małgorzatą Marią Pan Jezus odkrywa głębię tajemnic swego Boskiego Serca. Objawia jej swą miłość do ludzi, ból i cierpienie powodowane obojętnością i wzgardą Jego miłości. Ta prawda jednak dla wielu jest zakryta, a objawienia udzielane s. Małgorzacie uważane są przez spowiedników za chorobę lub za działanie złego ducha. Z tego powodu Małgorzata Maria niepomiernie cierpi. Wszystko się zmieni z chwilą przybycia o. Klaudiusza do Paray-le-Monial. O. Klaudiusz nie ma wątpliwości, jaka jest prawda, gdyż sam poznał i doświadczył miłości tego Serca, które teraz przez pokorną siostrę domaga się dla Siebie czci i kultu. Hojnym sercem przyjmuje na siebie zadania kierownika duchowego i powiernika siostry Małgorzaty, a także apostoła Boskiego Serca. W piątek po oktawie Bożego Ciała 1675 r. dokonuje Aktu poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusa: Otóż ja, Serce mego Najukochańszego Jezusa! Serce najgodniejsze mej czci i mej miłości, pragnę wynagrodzić i naprawić tak liczne i tak wielkie krzywdy Ci wyrządzone (...) ofiaruję Ci i oddaję całkowicie serce moje i wszystkie jego uczucia, owszem i całego siebie. (...) Pokornie i usilnie błagam, aby Ono to wszystko przyjąć raczyło, jako dar Jemu uczyniony, na własność Swoją, tak, iżby Mu wolno było tą własnością rozporządzać i szafować według upodobania (...). Od tej pory o. La Colombiere ca3ym sercem zabiera się do spełniania woli Pana Jezusa. Jako spowiednik i kaznodzieja zaleca praktyki ku czci Boskiego Serca, ukazując, że istotą tego kultu jest poznanie myśli i uczuć Pana Jezusa, pokochanie Go całym sercem, naśladowanie i pełnienie Jego woli.

Całopalna ofiara
      Po upływie około półtora roku o. La Colombiere zostaje wysłany do Anglii, na dwór księżnej Yorku Marii Beatrix d'Este. Sytuacja Kościoła w tym państwie jest bardzo trudna z powodu panującego anglikanizmu. Kościół katolicki jest prześladowany, ale nie tylko z powodów religijnych, ale również politycznych; chodzi bowiem o wpływy katolickiej Francji na dwór królewski. Książę Yorku, późniejszy król Jakub II, poślubił katolicką księżniczkę Marię Beatrix d'Este, przyjął wiarę katolicką i zerwał stosunki z Kościołem anglikańskim. W odpowiedzi na postawę książęcą wydawane są coraz to nowe ograniczenia dla wiary katolickiej. W sam dzień przyjazdu o. Klaudiusza do Anglii, uwięziono Anglików, którzy słuchali Mszy w kaplicach ambasadorów katolickich.
      Mając trudną misję do spełnienia, o. Klaudiusz z całym zapałem i poświęceniem oddaje się pracy duszpasterskiej dla małej garstki wiernych. Przede wszystkim podejmuje kierownictwo duchowe księżnej, która okazuje się być człowiekiem niezłomnej wiary, a w przyszłości będzie gorliwie zabiegać o rozwój kultu Bożego Serca. W kazaniach i naukach mówi o miłości Bożej, zadośćuczynieniu jej za ludzką obojętność i oziębłość. Mimo otaczających go wrogów i zdrajców udaje mu się w tym obcym i nieprzychylnym kraju pozyskać wielu czcicieli dla Serca Jezusa. Nic dziwnego, że w niedługim czasie zostaje oskarżony o udział w spisku, mającym na celu dokonanie przewrotu politycznego. Zostaje wtrącony do więzienia i gdyby nie interwencja króla Francji, czekałaby go kara śmierci. O. La Colombiere zostaje więc wydalony z Anglii i powraca ciężko schorowany do Francji, by tam dokończyć swe życie.
      Wycieńczony pracą, umartwieniami i więzieniem, w którym pobyt starczał za tortury i męczeństwo, umiera w 1682 r. w Paray-le-Monial, zachęcając każdego, kto zbliżał się do jego łoża, do umiłowania wiekuistej Miłości, której oddał całe swe życie. Jak miła była Panu Jezusowi ta "całopalna ofiara", świadczą słowa Pana Jezusa, który w objawieniach danych Małgorzacie Marii nazywa go nie tylko wiernym sługą, ale i błogosławionym przyjacielem.
wybrane artykuły publikowane w POSŁAŃCU nr luty 2007:
dostępność w sprzedaży POSŁAŃCA nr luty 2007:
© Wszystkie prawa zastrzeżone. • WydawnictwoWAM.pl • 2006-2010
Udostępnione informacje nie mogą być kopiowane i publikowane bez naszej zgody.