wspólna publikacja pism:
Posłaniec Serca Jezusowego (ukazuje się w Polsce od 1872 r.) i Posłaniec Serca Jezusa (ukazuje się w USA od 1917 r.)
grudzień 2006
jak sprawować władzę?
W obronie wartości
strona: 8
W obronie wartości
Chrześcijanie, katolicy stoją obecnie przed wielkim wyzwaniem. Dziwnym i zatrważającym zjawiskiem jest to, że niewierzący mają dzisiaj moralną ptrzewagę nad nimi. W Unii Europwjskiej zaczyna się relatywizować i banalizować wszystko. W tych okolicznościach realizowany jest scenariusz, według którego wartością staje się słaba wiara lub jej brak.
Co władza zrobiła z Dawidem?
strona: 18
Co władza zrobiła z Dawidem? »
Skorumpowana władza najbardziej boi się jawności. Tu zaczynają się działania, które ukazują filozofię utrzymywania się przy władzy za wszelką cenę. W imię tzw. racji stanu można czynić wszystko, ponieważ brak dobrej opinii może doprowadzić do utraty władzy, a to byłaby katastrofa. Pytanie: dla kogo?
W Kościele pierwotnym
strona: 22
W Kościele pierwotnym »
Chrześcijanie od samego początku ustanawiali spośród siebie pewnych "starszych", zwanych z języka greckiego prezbiterami. Innym stosowanym określeniem na nich był episkopos, oznaczający nadzorcę, strażnika lub opiekuna.
Przyjaźń, która rozpaliła świat
strona: 36
Przyjaźń, która rozpaliła świat »
Kiedy w 1541 r. św. Ignacy Loyola został wybrany pierwszym Generałem jezuitów, nikt chyba nie przypuszczał, że nowy zakon, o niespotykanej jak na ówczesne czasy strukturze i formie działania, za kilkadziesiąt lat stanie się jednym z najsilniejszych ogniw broniących wiary Kościoła.
O prezentach, darach i o przeistoczeniu
strona: 48
O prezentach, darach i o przeistoczeniu
Prezent powinien być darem, a dziś najcenniejszym darem jest obecność i więź drugiej osoby. Doskonale wyczuwają to współcześni, gdy właśnie próbują zastąpić tę obecność prezentami lub jej brak wynagrodzić.
Ludowy intelektualista
strona: 54
Ludowy intelektualista
Pieśń o narodzeniu Pańskim (Bóg się rodzi) jest jedną z najbardziej znanych i lubianych polskich kolęd. Powstała ona w XVIII w. i wyszła spod pióra Franciszka Karpińskiego, jednego z najlepszych pisarzy doby oświecenia.
Posłaniec / grudzień 2006 / strona 18 / artykuł
Jacek Siepsiak SJ
Co władza zrobiła z Dawidem?
W 11. i 12. rozdziale Drugiej Księgi Samuela opisana jest znana historia grzechu Dawida. Jeżeli popatrzymy na to, co się przydarzyło dobremu i szlachetnemu człowiekowi, jakim był bez wątpienia król Dawid, to pewnie, choćby ze strachu o samych siebie, zapragniemy patrzeć na ręce ludzi rządzących, których może skorumpować władza.

Nadużycia władzy
      Dawid - waleczny i szaleńczo odważny wojownik - jako król poczuł się tak potężny, że sam nie wyrusza już na wojnę. Posyła na nią swoich ludzi i nawet nie kieruje walką. Zostaje w pałacu i się nudzi. Nikt go nie rozlicza z czasu pracy. Pojmuje swoją pozycję nie jako zobowiązanie do większej odpowiedzialności, ale jako okazję do tego, by nie pracować i by mieć czas na swoje zachcianki. Władza staje się dlań okazją do dbania przede wszystkim o swoje prywatne interesy. Okazuje się jednak, że ta "prywata" jest nie do zaspokojenia. Dawid ma mnóstwo żon i jeszcze więcej nałożnic. A jednak one mu nie wystarczają. Zapragnął żony jednego ze swoich żołnierzy. Złudna jest myśl, że ludziom przy władzy trzeba dać się "obłowić", by potem dobrze rządzili. Raz uruchomione pożądanie jest nie do nasycenia. Tym bardziej, gdy rządzącemu wydaje się, że nie musi się z nikim liczyć, tak jak Dawid, który nie dbał o zdanie Batszeby. Wziął ją sobie, bo był królem.

Racja stanu
      Dawid poczuł urok władzy. I pewnie o wszystkim by zapomniał, gdyby za jego sprawą Batszeba nie stała się brzemienna. Ta sytuacja groziła ujawnieniem całej afery. A skorumpowana władza najbardziej boi się jawności. I tu dopiero zaczynają się działania, które ukazują filozofię utrzymywania się przy władzy za wszelką cenę. Pojawia się usprawiedliwienie wszystkich możliwych draństw, tzw. racja stanu. W jej imię, czyli w tym wypadku w imię dobrej opinii o władcy, można czynić wszystko, ponieważ brak dobrej opinii może doprowadzić do utraty władzy, a to byłaby katastrofa. Pytanie: dla kogo?
      Dawid postanawia zatuszować wszystko, chcąc doprowadzić do współżycia Batszeby z jej mężem Uriaszem. W tym celu sprowadza go z pola walki, okazuje mu względy, nakłania go do korzystania z uciech domowych podczas kampanii wojennej, co nie godziło się z ówczesnym kodeksem honorowym, a na co pozwalał sobie sam Dawid. Władza nakłaniała przedstawiciela ludu, by tak jak ona "lekko" wzniósł się ponad uczciwy styl życia i by skorzystał z przywilejów. Gdy to się nie udaje, król nawet upija Uriasza, dostarczając mu "igrzysk", ale ten nie daje się skorumpować. Pozostaje uczciwy i solidarny z innymi żołnierzami. Za to zapłaci głową.
      Powolnie korumpowany pobożny król dochodzi do krytycznego punktu. W imię racji stanu podejmuje decyzję o morderstwie. W jego oczach niewinny człowiek staje się winny śmierci (dajcie mi człowieka, a znajdę mu paragraf), bo był zagrożeniem dla dobrego imienia ważnego polityka. Strach przed kompromitacją zamienia szlachetnego władcę w mordercę. Dawid postanawia zabić w "białych rękawiczkach". Ale do tej zbrodni potrzebuje wspólników. Dlatego wciąga w intrygę Joaba, dowódcę wojska izraelskiego. To będzie króla wiele kosztowało. Joab, wiedząc o tym, co naprawdę zrobił Dawid, będzie w pewien sposób bezkarny. Służąc Dawidowi, będzie prowadził własną politykę, np.: gdy ten zabroni krzywdzenia swojego zbuntowanego syna Absaloma, Joab zabije go (ku wielkiemu bólowi ojca), uważając że tak będzie lepiej dla królestwa i dla jego pozycji w nim (2 Sm 18). Joab będzie łamał obietnice dane przez króla, ponieważ był krwawym człowiekiem, co spowoduje, że miecz nie oddali się od domu Dawida na wieki (2 Sm 12, 10). Władza skorumpowała swojego sługę, ale przez to sługa trzymał władzę "w szachu". W wielu środowiskach władzy dopuszcza się na wysokie stanowiska tylko tych, na których ma się "haki". Oni będą posłuszni nawet wtedy, gdy będą musieli być niegodziwi.
      Ta cała intryga ma jeszcze inne niewinne ofiary - żołnierzy, którzy giną wraz z Uriaszem. Każdy z nas może drogo zapłacić za proces korumpowania przez władzę. Niech nikt nie mówi, że to jego nie dotyczy! Dawidowi udaje się intryga. Potężny król jest przekonany, że aby wszystko załatwić, jak należy, wystarczy już tylko zaopiekować się wdową - niedawną kochanką, więc bierze ją sobie za kolejną żonę. W ten sposób we własnych oczach jest niemal bohaterem, poświęcającym się dla dobra kobiety. Władza potrzebuje takich gestów, by poczuć się lepiej, by uspokoić sumienie, by wmawiać sobie dalej, że jest władzą dobrą, a nawet najlepszą. Dlatego dla dobra ludu nie mogła pozwolić na to, by ją zmieniono. Stąd wynika to działanie w imię wyższej konieczności.

Jawność złych czynów
      Król zupełnie nie jest zdolny do przyznania się do winy, do jawnej pokuty. Jest przekonany, że wszystko jest w porządku. Do tego stopnia wmówił sobie własną szlachetność (bardzo charakterystyczne dla ludzi władzy), że prorok Natan używa podstępu, by poruszyć jego sumienie. Dzięki sprytowi proroka Dawid ocenia swój postępek według prawa; i to prawa królewskiego. Kiedy jednak zauważa, jak wielkie zło popełnił? Wtedy, gdy przyłożono do jego czynu miarę obowiązującego prawa. Władzę należy rozliczać według prawa obowiązującego każdego, bez wyjątku.
      Dziecko Batszeby i Dawida umiera. Po jego śmierci Dawid okazuje Batszebie współczucie przez ponowne z nią współżycie. Kieruje nim swoista litość i czuje się jakoś zobowiązany. Dlatego też przysięga, że ich nowy syn będzie po nim królem. Dotrzymuje przysięgi (1 Krl 1), choć dopiero po sprytnym jej przypomnieniu. Wszystko wskazuje na to, że w swoim sercu niewiele dbał o to przyrzeczenie i nie miał ochoty go dotrzymywać. Trzeba było znowu podstępu Natana, by go do tego zmusić. Dotrzymał słowa ze względu na swoją dumę, a nie dlatego, że uważał to za słuszne i dobre. Tą motywacją można wiele uzyskać u ludzi władzy, dbających o swój image. Warto przypominać ich obietnice oraz to, kim się stają w oczach ludzi, gdy ich nie dotrzymują.
      Wydaje się, że władza niezbyt dobrze służyła Dawidowi. Był on szlachetnym, pobożnym i dzielnym człowiekiem. A jednak dopuścił się zbrodni. Intrygi "pałacowe" zawsze prowadziły do wielu tragedii. Tak się dzieje, gdy nikt nie patrzy władzy na ręce, gdy pozwalamy, by nas oszukiwano i aby w imię racji stanu "zamiatano niegodziwości pod dywan". Władza korumpuje aż do momentu, w którym znajdzie się prorok i ujawni jej "sekrety".
Ks. Jacek Siepsiak - jezuita, wieloletni duszpasterz akademicki. Formację zakonną odbył między innymi w Krakowie, Neapolu, Rzymie i w Sydney.
wybrane artykuły publikowane w POSŁAŃCU nr grudzień 2006:
dostępność w sprzedaży POSŁAŃCA nr grudzień 2006:
© Wszystkie prawa zastrzeżone. • WydawnictwoWAM.pl • 2006-2010
Udostępnione informacje nie mogą być kopiowane i publikowane bez naszej zgody.